Piękna sobotnia pogoda, niedaleko Witowa, od strony Długiego Brodu. Z założonymi z tyłu rękami przechodzi przez jezdnię mężczyzna w sile wieku. Nieco pochylony, jakby kontemplował runo leśne. Gdy dobiegałem odwrócił się w moją stronę, chwilę poprzyglądał się i…- Szybko pan zbiera grzyby – rzekł z wyraźnym uśmiechem sygnalizującym przewagę.- Z taką szybkością nie uzbiera ich [...]
